2 min read
Wzornictwo przemysłowe w PRL - modernizm, który działa
Projektanci epoki PRL nigdy nie słyszeli o Stevie Jobsie, ale że ‘design it’s how it works’ to wiedzieli na pewno. Paradoksalnie wszystkie ograniczenia socjalistycznej gospodarki doprowadziły do powstania przedmiotów, które do dziś bronią się formą, ergonomią i trwałością.

Jaki był PRL? Zależy kogo spytać, ale chyba można się zgodzić, że był to kraj nękany biedą i ciągłymi niedoborami wszystkiego - narzędzi, technologii, materiałów i pieniędzy. Byli natomiast ludzie, którzy z tych ciągłych braków wyciągali sensowne wnioski i projektowali przedmioty codziennego użytku oparte przede wszystkim na funkcjonalności.
Projektanci epoki PRL nigdy nie słyszeli o Stevie Jobsie, ale że ‘design it’s how it works’ to wiedzieli na pewno. Paradoksalnie wszystkie ograniczenia socjalistycznej gospodarki doprowadziły do powstania przedmiotów, które do dziś bronią się formą, ergonomią i trwałością.
Design powszedni
Spod rąk polskich projektantów wychodziły przedmioty przeznaczone do codziennego użytkowania. Miały być tanie w produkcji, proste w użyciu i praktyczne, a to jak wyglądały było pochodną parametrów funkcjonalnych.

Ot, taka na przykład oprawa oświetleniowa, produkowana w ZAOS Wilkasy. Zna ją każdy, kto przed 1989 rokiem chodził do szkoły albo przedszkola. Pięć pasów stalowej blachy (później wykonywano oprawy także z tworzywa) połączonych ze sobą tworzyło oprawę lampy sufitowej, która była trwała, łatwa w czyszczeniu i doskonale rozpraszała światło.
Podobnie praktyczne są również meble projektowane przez Czesława Knothe. Prostota konstrukcji (a co za tym idzie łatwość wykonania) łączyła się z naciskiem położonym na ergonomię, dzięki czemu seryjnie produkowane krzesła czy stoły wyróżniały się wygodą i funkcjonalnością.

Nasz wkład
Nieco bardziej wyrafinowane, a przy tym nawiązujące do ówczesnych trendów światowych były projekty Romana Modzelewskiego, takie jak na przykład fotel RM58. Laminat poliestrowo-szklany pozwolił na stworzenie lekkiej, organicznej bryły, która nie była kopią zachodnich wzorców, lecz samodzielnym głosem w światowym wzornictwie.
Wyrafinowaną formą odznacza się także szkło użytkowe, projektowane przez Zbigniewa Horbowego dla Huty Szkła Sudety. Nowoczesna forma i żywe kolory do dziś są poszukiwane ze względu na walory użytkowe i estetyczne.
A co z tego wynika dziś, ponad trzy dekady po upadku PRL? Niemało. Design tamtych lat wciąż jest atrakcyjny i poszukiwany przez klientów - nie dlatego, że budzi jakiś rodzaj nostalgii, tylko dlatego że wciąż jest funkcjonalny i atrakcyjny wizualnie. Dobre projektowanie nie jest kwestią epoki ani ustroju, ale wynikiem zrozumienia funkcji, materiału i potrzeb użytkownika. Dlatego zakorzenione w modernizmie wzornictwo z epoki PRL, kładące nacisk na prostotę, trwałość i wysokie walory użytkowe wciąż wygląda świeżo i spełnia walory praktycznie. W końcu - jako się rzekło - design it’s how it works.

