3 min read
Po co komu kowal w XXI wieku?
Kucie metalu to nie nostalgiczny gest, lecz świadoma metoda pracy z materiałem, zajmująca poczesne miejsce w nowoczesnym wzornictwie. Techniki kowalskie są doskonałym narzędziem do uzyskania określonych właściwości konstrukcyjnych, estetycznych i użytkowych.

Hasło “techniki kowalskie” budzi skojarzenia z zamierzchłą historią i epoką przedprzemysłową. O ile druga część tego skojarzenia w zasadzie nie budzi mojego sprzeciwu, bo mój warsztat w niczym nie przypomina hali fabrycznej, to lokowanie kowalstwa w czasie przeszłym jest zwykłą pomyłką.
Kucie metalu to nie nostalgiczny gest, lecz świadoma metoda pracy z materiałem, zajmująca poczesne miejsce w nowoczesnym wzornictwie. Techniki kowalskie są doskonałym narzędziem do uzyskania określonych właściwości konstrukcyjnych, estetycznych i użytkowych.
Smukły kształt, płynna linia
Obróbka rozgrzanego metalu metodą powtarzalnych uderzeń (czyli kucie, mówiąc po ludzku) przynosi dwie, bardzo istotne z punktu widzenia wzornictwa, korzyści. Pierwszą z nich jest głęboka modyfikacja struktury obrabianego materiału. Metal formowany technikami kowalskimi zachowuje ciągłość włókien, co przekłada się na wysoką wytrzymałość mechaniczną i odporność na zmęczenie. To właśnie dlatego elementy kute znajdują zastosowanie w miejscach, gdzie forma musi być jednocześnie smukła i trwała: w uchwytach, zawiasach, nogach mebli czy elementach konstrukcyjnych. Drugą korzyścią, przekładającą się bezpośrednio na walory wizualne jest możliwość uzyskania płynnych, niekiedy wręcz organicznych linii wytwarzanego przedmiotu, co daję niemałą swobodę w projektowaniu.
Współcześni projektanci znają te zalety doskonale. Niektóre prace pochodzące z atelier Jeana Prouvé pokazują, że forma może wynikać bezpośrednio z logiki materiału i obciążeń. Kute meble i detale metalowe nie udają lekkości - są konstrukcyjne, szczere i ściśle podporządkowane funkcji. Techniki kowalskie w tym kontekście nie służą pustej dekoracji, ale są osadzone w logice projektowania i pozwalają uzyskać pożądaną formę przedmiotu.
Doskonałym przykładem takiego podejścia są prace André Dubreuila, którego świadomy sprzeciw wobec minimalistycznej estetyki modernizmu zaowocował takimi pracami jak na przykład “Spine Chair” - ikoniczne krzesło zaprojektowane w 1986 roku.

Ręczna robota. Ślad pracy jako wartość projektowa
Istotną cechą technik kowalskich jest możliwość pozostawienia subtelnych (albo i nie) śladów procesu obróbki. Nieregularności, zmiany przekroju czy zróżnicowana faktura powierzchni nadają przedmiotom unikalny charakter będący efektem pracy ludzkich rąk, a nie pozbawioną głębszej myśli ozdobą. Tego rodzaju ślady są wartością docenianą we współczesnym wzornictwie - wystarczy przywołać niektóre projekty Carla Auböcka czy Rona Arada które pokazują, że metal nie musi być idealnie gładki, by był nowoczesny. Dzięki śladom pracy przedmioty przestają być anonimowe i zyskują bardziej ludzką oblicze. Nawet jeśli powstaje seria mebli czy elementów wyposażenia wnętrza, to właśnie pozostałości po procesie twórczym stanowią o niepowtarzalnej tożsamości każdego egzemplarza. Maszyny tak nie potrafią.

Techniki mieszane
Techniki kowalskie dobrze współgrają z nowoczesnymi metodami obróbki. Kute elementy mogą stanowić bazę konstrukcyjną, która następnie jest precyzyjnie obrabiana, spawana i łączona z innymi materiałami - drewnem, szkłem czy kamieniem. Taki hybrydowy proces pozwala zachować powtarzalność rezultatów przy jednoczesnym uniknięciu nadprodukcji i nadmiaru odpadów. Stosowanie tego rodzaju metod ma również sens wszędzie tam, gdzie potrzebna jest wysoka precyzja wymiarów.
Kowalstwo, choć budzi skojarzenia z przeszłością, ma swoje miejsce w nowoczesnym wzornictwie przemysłowym. To raczej przypomnienie, że projektowanie zaczyna się od zrozumienia materiału i procesu. Ręczne formowany metal nie udaje niczego innego - starzeje się godnie nie tracąc walorów estetycznych, a wykute przedmioty są doskonale funkcjonalne przez pokolenia.

